Po dwóch stronach lustra

EbookMOBIEPUBPDF
Ten tytuł kupisz też jako: Ebookoglądasz Audiobook14,99 

Biuro matrymonialne premium. Tysiące euro. Intercyza. Zero uczuć, zero seksu, zero komplikacji. Tyle mówiła umowa. Tyle tylko, że rzeczywistość nigdy nie trzyma się scenariusza. On – syn potentata kosmetycznego imperium K Beauty, utracjusz z historią skandali, narkotyków i jednej bardzo publicznej nocy…

Pobierz darmowy fragment

13,99 Cena okładkowa: 18,90  −26%

W bibliotece do 30 minut od opłacenia Bez ograniczeń, znak wodny — jak to działa?

Kup w zestawie taniej

Zaznacz, które tytuły chcesz — rabat zestawu −15% nalicza się przy zakupie min. 2 pozycji.

Biuro matrymonialne premium. Tysiące euro. Intercyza. Zero uczuć, zero seksu, zero komplikacji. Tyle mówiła umowa. Tyle tylko, że rzeczywistość nigdy nie trzyma się scenariusza.

On – syn potentata kosmetycznego imperium K Beauty, utracjusz z historią skandali, narkotyków i jednej bardzo publicznej nocy z kimś, kto mu chce bardzo zaszkodzić.
Ona – doktorantka biotechnologii, która właśnie odkryła pornografię w koszu komputera swojego byłego i postanowiła, że dość przypadkowych związków.

„Po dwóch stronach lustra” to romans obyczajowy o cenie prawdy, sile bliskości i o tym, że czasem największy skandal to zwyczajnie… kochać naprawdę.

Alicja nigdy nie wierzyła w bajki o idealnej miłości. A jednak podpisała kontrakt na małżeństwo z mężczyzną, którego ledwo znała.

Gdy Adam wprowadza Alicję do rodzinnej willi na Wilanowie, ojciec patrzy na nią jak na upragnioną synową, a młoda macocha – jak na wroga numer jeden. Gdy Alicja wchodzi do laboratorium K Beauty i w kilka godzin rozwiązuje problem, nad którym zespół męczył się miesiącami, wszyscy zaczynają widzieć w niej ducha zmarłej matki Adama. A kiedy w końcu zostają sami – za zamkniętymi drzwiami, bez fleszy i bez publiki – okazuje się, że najtrudniej jest udawać, że nic do siebie nie czują. Między kontraktem a prawdziwą miłością jest tylko jedno lustro. Pytanie, po której stronie chcesz stanąć.

Projekt okładki: Olga Bołdok.