Iść i zarazem dojść

EbookMOBIEPUBPDF

Nowoczesna semantyka polityczna opiera się między innymi na resemantyzacji Arystotelesowskiej kinetyki. Wszystkie „izmy”, wszystkie partie, wszystkie ideologie są – za Koselleckiem – pojęciami ruchu: zakładają mobilizację obywateli w kierunku celów dających się realizować w czasie, przez co doprowadzają do nieustającej dialektyki między…

Pobierz darmowy fragment

18,99 Cena okładkowa: 20,80  −9%

W bibliotece do 30 minut od opłacenia Bez ograniczeń, znak wodny — jak to działa?

Kup w zestawie taniej

Zaznacz, które tytuły chcesz — rabat zestawu −15% nalicza się przy zakupie min. 2 pozycji.

Nowoczesna semantyka polityczna opiera się między innymi na resemantyzacji Arystotelesowskiej kinetyki. Wszystkie „izmy”, wszystkie partie, wszystkie ideologie są – za Koselleckiem – pojęciami ruchu: zakładają mobilizację obywateli w kierunku celów dających się realizować w czasie, przez co doprowadzają do nieustającej dialektyki między stagnacją a mobilnością społeczną. Jaki jest wpływ polityki kinetycznej na ustrój demokratyczny? W jaki sposób powszechne uruchomienie ciał i umysłów oddziałuje na stan psychiczny jednostek? Czy – za Laschem – zachodzi relacja między mobilnością a narcyzmem? Czy polityka stała się formą terapii chorób? Czy nie jest ona jednym z ich źródeł? A może w polityce chodzi o pewną praxis, nie zaś o ruch?

******

Go and Come at the Same Time. Four Essays on Criticism of Therapeutic Policy

Modern political semantics is based, among others, on re-semantics of Aristotelian kinesis. All “-isms”, all parties, all ideologies are, following Koselleck, the notions of movement: they assume the mobilization of citizens towards goals that can be achieved in time, which results in the constant dialectics between stagnation and social mobility. How does kinetic politics influence a democratic system? How does the widespread activation of bodies and minds affect the mental state of individuals? Is there, following Lasch, a relation between mobility and narcissism? Has politics become a form of disease therapy? Is politics not one of the sources of disease? Or, perhaps, politics is about a certain praxis and not a movement?