I
Umiejscowiony w tytule nowego tomu Adriana Glenia spójnik „i” odsyła do znaczeń kojarzących się z łączliwością, wiązaniem i scalaniem odmiennych rzeczywistości, zjawisk, doświadczeń, słów, osób. Również w wymiarze genologicznym mamy w tym przypadku do czynienia z jak najbardziej udaną próbą łączenia różnorodnych…
Pobierz darmowy fragment17,99 złCena okładkowa: 24,75 zł −27%ⓘ
W bibliotece do 30 minut od opłacenia Bez ograniczeń, znak wodny — jak to działa?
Kup w zestawie taniej
Zaznacz, które tytuły chcesz — rabat zestawu −15% nalicza się przy zakupie min. 2 pozycji.
Umiejscowiony w tytule nowego tomu Adriana Glenia spójnik „i” odsyła do znaczeń kojarzących się z łączliwością, wiązaniem i scalaniem odmiennych rzeczywistości, zjawisk, doświadczeń, słów, osób. Również w wymiarze genologicznym mamy w tym przypadku do czynienia z jak najbardziej udaną próbą łączenia różnorodnych rejestrów gatunkowych, znajdziemy tu bowiem współistniejące ze sobą w harmonii elementy notatnika, raptularza autobiograficznego, dziennika intymnego, quasi-reportażu, mikroeseju, szkicownika poetyckiego, peregrynarza z niedawno odbytych podróży po zachodniej Ukrainie (Truskawiec, Drohobycz, Terszów), Albanii (Tirana, Durres), Portugalii (Lizbona) oraz fragmenty prywatnej epistolografii, w której urzeczywistnia się pełna czułości afirmacja dyskursu miłosnego.
Bartosz Małczyński
W gruncie rzeczy najważniejsza podróż przebiega wokół/od języka i w stronę rzeczywistości. Gleń uwielbia boczne odnogi, fałszywe tropy i ślepe uliczki – w pewnym momencie pisze o „malignie przywidzeń” – jeszcze bardziej zależy mu wszakże na prawdzie spojrzenia i nawiązaniu bezpośredniego kontaktu z otaczającym światem. Kapitalne znaczenie mają wzmianki o „uwolnieniu się od mapy” i odcięciu od „niepowtarzalnej przeszłości”, a także marzenie o „miejscu bez imienia”. Wyraźnie wskazują one na wysiłek docierania do rzeczywistości bez zapośredniczeń czy uprzedzeń. To niełatwa droga, język bowiem niezmordowanie podsuwa kolejne itineraria i rozwinięcia. Pozostają chwile i „prowizorium tego, co widzialne”. Sporo jest w prozach Glenia żywiołu onirycznego – kolejne obrazy płynnie przechodzą jedne w drugie, a słowa raz po raz nabierają nieoczekiwanych, zagadkowych znaczeń. Autor jest jednak powściągliwy. Delikatność rysunku, zawieszenie głosu, dużo światła na stronie.
Jacek Gutorow
- Format
- Ebook
- Autor
- Adrian Gleń
- Ilustracje
- Mariusz Kałdowski
- Fotografie
- Małgorzata Południak, Antoni Gleń
- Wydawnictwo
- Forma
- EAN
- 9788368215076
- ISBN
- 978-83-68215-07-6
- ISBN wydania papierowego
- 978-83-68215-06-9
- Rok wydania
- 2024
- Miejsce wydania
- Szczecin, Bezrzecze
- Wydanie
- 2
- Język
- polski
- Liczba stron
- 68
- Formaty plików
- MOBI, EPUB
- Rozmiar pliku
- MOBI: 1,2 MB · EPUB: 863 KB
- Zabezpieczenie
- Znak wodny (watermark)
- Słowa kluczowe
- Opowiadania, proza polska po 1989 roku, Małgorzata Południak, Wydawnictwo FORMA, seria KWADRAT, proza artystyczna, Adrian Gleń, Bartosz Małczyński, Jacek Gutorow
- Przeczytasz na
- telefon i tablet, komputer, Kindle, PocketBook, inkBook, Onyx
Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.





![M [małe prozy] — okładka e-booka](https://booktown.pl/wp-content/uploads/2026/07/m-male-prozy-forma-adrian-glen.jpg)







Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.