Galla Anonima opowieść o królu Bolesławie i ubogim kleryku

EbookPDF

Gall Anonim określił Bolesława Szczodrego mianem „najhojniejszego z hojnych”. Jedyny przykład jego szczodrobliwości, który przywołał w kronice, okazuje się jednak osobliwy i kojarzy raczej z baśnią. Litując się nad biednym cudzoziemskim duchownym król miał mu ofiarować tyle skarbów, ile zdoła unieść, a…

Pobierz darmowy fragment

23,99 Cena okładkowa: 26,25  −9%

W bibliotece do 30 minut od opłacenia Bez ograniczeń, znak wodny — jak to działa?

Kup w zestawie taniej

Zaznacz, które tytuły chcesz — rabat zestawu −15% nalicza się przy zakupie min. 2 pozycji.

Gall Anonim określił Bolesława Szczodrego mianem „najhojniejszego z hojnych”. Jedyny przykład jego szczodrobliwości, który przywołał w kronice, okazuje się jednak osobliwy i kojarzy raczej z baśnią. Litując się nad biednym cudzoziemskim duchownym król miał mu ofiarować tyle skarbów, ile zdoła unieść, a skoro odzienie przybysza rozdarło się od ciężaru – wspomóc go nawet własnym płaszczem. Konstatowany dziś dość powszechnie „legendarny” charakter historii Anonima jakby nie zrażał: wskazał ten akt monarszej hojności jako wzór do naśladowania i poświęcił mu zastanawiająco wiele miejsca, bez mała czwartą część całego opowiadania o Bolesławie II. Co nim powodowało? Byłażby to – jak podejrzewają niektórzy – prywata? Czyżby autor „przebrał” się za anonimowego biedaczynę, by sprowokować współcześnie panującego księcia do odegrania roli hojnego przodka, i w ten sposób zwiększyć swoje szanse na nagrodę za pisarski trud? A może – jak przekonuje jeden z uczonych – historia łudzi tylko radosnymi pozorami, skrywając w istocie surowe moralne przesłanie o zgubnych skutkach chciwości i (lub) pychy? Czy opisany gest monarszy to tylko anegdotyczna błahostka, czy faktycznie godny naśladowania wzorzec o niedostrzeżonych nobilitujących konotacjach? A fantastyczny wydźwięk? Czy odbiorcy z epoki odczuwali go na równi z czytelnikami młodszymi o bez mała 1000 lat? Czym tak naprawdę kończy się ta bajkowa historia? Te i inne pytania wyrosłe z lektury Gallowej opowieści, częścią sformułowane już w starszej literaturze przedmiotu, a częścią nowe, dały Szymonowi Wieczorkowi asumpt do napisania małej książeczki.