Filozofia nicości. Rzecz o istocie buddyzmu

EbookPDFMOBIEPUB

Dwadzieścia kilka wieków upłynęło od czasu, gdy Indie nadgangesowe, szczególniej okolice Benaresu, przebiegała gromada pół nagich żebraków i wołała do ludzi: "Radujcie się, albowiem znale zione zostało lekarstwo na wszystkie życia niedole… Otwierajcie uszy na głos nauki, która was wyzwoli ze szponów…

Pobierz darmowy fragment

7,99 Cena okładkowa: 11,00  −27%

W bibliotece do 30 minut od opłacenia Bez ograniczeń, znak wodny — jak to działa?

Kup w zestawie taniej

Zaznacz, które tytuły chcesz — rabat zestawu −15% nalicza się przy zakupie min. 2 pozycji.

Dwadzieścia kilka wieków upłynęło od czasu, gdy Indie nadgangesowe, szczególniej okolice Benaresu, przebiegała gromada pół nagich żebraków i wołała do ludzi: „Radujcie się, albowiem znale zione zostało lekarstwo na wszystkie życia niedole… Otwierajcie uszy na głos nauki, która was wyzwoli ze szponów cierpienia i śmierci!…”. Wołanie to zaciekawiło jednych, zachwyciło drugich, i wkrótce tajemnicza „nauka wyzwolenia” znalazła licznych zwolenników we wszystkich sferach społeczeństwa indyjskiego, zwłaszcza pośród łatwowiernej, nędzą, niewolą i chorobami znękanej ludności ubogiej. Kto byli ci żebracy? Byli to filozofowie w rodzaju specjalnie indyjskim, skrajni sceptycy i pesymiści, poczytujący świat za złudzenie a życie za mękę i w żebraczych wędrówkach albo w samotniach leśnych szukający ukojenia rozpaczy. Byli to Berkeley’owie i Schopenhauerowie z VI-go wieku przed naszą erą, urodzeni w dolinach Gangesu i licznych jego dopływów. Przywódcą ich, według wielkiego prawdopodobieństwa, był filozof-pustelnik, nazwiskiem Gotama, noszący przydomek Sakya-Muni, co znaczy asceta z narodu Sakyów. Zwolennicy mienili go Tatagatą, tj. „doskonałym” lub „wzniosłym”, częściej atoli Buddą, czyli mędrcem, zbudzonym ze snu niewiadomości i posiadającym wiedzę najwyższą, jaką istota rozumna zdobyć jest w stanie.