Eutydem

EbookPDF

Postać Sokratesa jest w tym dialogu pełna plastyki i koloru. Żywe są postacie dwóch sofistów. Kriton, poczciwy, stary, naiwny znajomy Sokratesa również. Tak samo Ktezippos. Natomiast Kleinias, z którym Sokrates najdłużej rozmawia, jest dziwnie papierowy. Zrazu odpowiada grzecznie i robi wrażenie poczciwego…

13,99 Cena okładkowa: 18,80  −26%

W bibliotece do 30 minut od opłacenia Bez ograniczeń, znak wodny — jak to działa?

Kup w zestawie taniej

Zaznacz, które tytuły chcesz — rabat zestawu −15% nalicza się przy zakupie min. 2 pozycji.

Postać Sokratesa jest w tym dialogu pełna plastyki i koloru. Żywe są postacie dwóch sofistów. Kriton, poczciwy, stary, naiwny znajomy Sokratesa również. Tak samo Ktezippos. Natomiast Kleinias, z którym Sokrates najdłużej rozmawia, jest dziwnie papierowy. Zrazu odpowiada grzecznie i robi wrażenie poczciwego dziecka, a w połowie dialogu zaczyna wypowiadać dowcipne refleksje stylem platońskim i to tak płynnie i wytrawnie, że sam Kriton nie chce wierzyć w autentyczność słów, które Sokrates kładzie Kleiniasowi w usta. W tym miejscu sam Platon mówi przez Kleiniasa. Potem już tego chłopaka nie słychać. I tak jest Kleinias trochę schematem zdolnego młodzieniaszka, a trochę Pytią i sobowtórem Platona.
Kleinias wypowiada sąd ujemny o umiejętności pisania mów. Dwaj sofiści są przedstawicielami tej umiejętności. Ostatnie ustępy dialogu Sokrates poświęca również ocenie tej specjalności. Wszystko razem tak wygląda, jakby Platon, w latach, w których był rówieśnikiem Kleiniasa, myślał sam o tej karierze dla siebie, ale spotkawszy Sokratesa nabrał obrzydzenia i pogardy dla sztuczek retorycznych i bałamucenia tłumów w sposób tani. Tu, w tym dialogu, rozprawia się z tym zawodem, przeciwstawiając postać i metodę Sokratesa błazeństwom retorów.

Inne książki: Platon