Patyki, badyle (wydanie rozszerzone)

Nowość
EbookEPUBMOBI

Nowe, poszerzone wydanie kultowej już książki. Kim jesteśmy dla roślin, starszych od nas o miliardy lat? Czym one są dla nas? Relacja botaniczki samotnie podążającej ścieżkami natury.

Pobierz darmowy fragment
Nowość

45,15 Cena okładkowa: 51,90  −13%

Produkt chwilowo niedostępny

Zostaw adres e-mail — damy Ci znać, gdy tytuł wróci do sprzedaży.

Nowe, poszerzone wydanie kultowej już książki, która zyskała szerokie uznanie:

• Nagroda Literacka Gdynia

• Nagroda Złota Róża

• Nominacja do Paszportu „Polityki”

• Nominacja do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza

Relacja badaczki samotnie podążającej ścieżkami natury. To pogranicze fizyki Newtona i poetyki, to matematyka i filozofia, a przede wszystkim szczera czułość dla żyjących zielonych istot.

Czym są ekspresje roślinnego życia?

Jak je wyrazić w granicach języka?

Jak poruszają się pędy mięty i dyni?

Czy wpływa na nie Księżyc?

Co robi wiatr koronom drzew?

W jaki sposób goją się rany i co sprawia, że rośliny się deformują?

Skąd w nich ten pęd do przeżycia w każdych warunkach?

Czy bywa im za gorąco?

Kiedy i jak umierają? I czy wymierają?

Kim są naukowcy i czy to dobrze, że są przezroczyści?

W ludzkim rozumieniu rośliny są tłem. Ozdobą lub pokarmem. Nie myśli się o nich jak o bogatym świecie niezależnych istot, które odznaczają się niezwykłą wrażliwością, zdolnością do przekształcania własnych ciał i które istniały na długo przed tym, zanim pojawił się na ziemi jakikolwiek ssak.

Patyki, badyle to spotkanie człowieka z wnętrzem ciał roślin, z ich językiem widocznym w budowie liści, łodygach i korzeniach. Takiej opowieści jeszcze nie było.

+++

Powrót po latach do Patyków, badyli (poszerzonych tutaj o nowe teksty) to dla mnie przypomnienie o kilku sprawach: wszystko wokół nas (i my sami) tańczy zanurzone w świecie; nasze życia, toczące się obok innych bytów, są konsekwencją wielu pięknych i – jakże często! – strasznych przypadków; świat istnieje w różnych prędkościach i czułościach (nie zapominać o tym!); warto zadawać niewygodne pytania, kwestionować, uparcie patrzeć (nie odwracać wzroku) i pamiętać o dotykaniu pokrzyw. Pisanie Zajączkowskiej sprowadza mnie – bardzo dosłownie – na ziemię, ku glebie, ale też prowokuje, żeby podnieść wzrok i zamieszkać myślą w kosmosie. To szalenie orzeźwiające, inspirujące i, wierzę głęboko, potrzebne nam, ludziom żyjącym w Wielkim Przyspieszeniu, doświadczenie.

Małgorzata Lebda

Nowe wydanie książki tak bardzo obrosło w nową treść, że właściwie powinno dostać nowy tytuł: Patyki, badyle, gałęzie. Bo jest to rzecz o relacjach, wymianie, zależnościach – o pajęczynie powiązań, w której człowiek tkwi po uszy. W szkole omijaliśmy opisy przyrody, dlatego teraz potrzebujemy książek takich jak ta, żeby się w tym wszystkim połapać. Pisanie Zajączkowskiej kipi od wiedzy i emocji – to rozciągnięty w czasie i przestrzeni wykład z anatomii roślin, który zostaje z czytelnikiem na zawsze.

Adam Robiński