Zabójcze sekrety. Tajemnica Księgi Sowy

EbookEPUBMOBI

Czwórka przyjaciół na tropie tajemnic Krzysiek wychowywał się w domu małego dziecka. Gdy nadchodzi czas przenosin do placówki dla starszych dzieci, chłopiec zamiast do kolejnego sierocińca, przypadkowo trafia do ekskluzywnej szkoły z internatem. Choć dotychczasowe doświadczenia nauczyły go ostrożności i nieufności wobec…

Pobierz darmowy fragment

33,99 Cena okładkowa: 37,99  −11%

W bibliotece do 30 minut od opłacenia Bez ograniczeń, znak wodny — jak to działa?

Kup w zestawie taniej

Zaznacz, które tytuły chcesz — rabat zestawu −15% nalicza się przy zakupie min. 2 pozycji.

Czwórka przyjaciół na tropie tajemnic

Krzysiek wychowywał się w domu małego dziecka. Gdy nadchodzi czas przenosin do placówki dla starszych dzieci, chłopiec zamiast do kolejnego sierocińca, przypadkowo trafia do ekskluzywnej szkoły z internatem. Choć dotychczasowe doświadczenia nauczyły go ostrożności i nieufności wobec ludzi, w nowym miejscu szybko znajduje przyjaciół.

Wkrótce odkrywa, że stary zamek, w którym mieści się szkoła, skrywa zamaskowane, niedostępne dla uczniów pomieszczenia. Krzysiek z przyjaciółmi wyrusza na pełną emocji wyprawę, w czasie której zyskają szansę na odkrycie sekretów i zagadek zabytkowej budowli. I choć młodzi bohaterowie przeczuwają, że igrają z ogniem, to ciekawość okazuje się silniejsza niż strach. Każde nowe wyzwanie stanie się lekcją wytrwałości, odwagi i determinacji w pokonywaniu trudności.

„Zabójcze sekrety Tajemnica Księgi” sowy to opowieść o poszukiwaniu domu, przyjaźni i sile, która rodzi się w obliczu wyzwań.

W szufladzie odkryłem stos szarych kartek ozdobionych rysunkami stworzonymi ołówkiem. Każda kartka była jak okno do innego świata, a starannie narysowane tajemnicze linie i cyfry tylko czekały, aby je rozszyfrować. Wyglądały na stare i były wykonane z niezwykłą precyzją. Każda linia była prosta, a obok niej znajdowały się jakieś cyferki. (…) Po wyjęciu kartek na dnie szuflady zauważyłem srebrno-czarną, prostokątną płytkę, która po rozłożeniu miała wielkość dużego zeszytu. Wyglądała jak tablet, ale była bardzo cienka – jak zwykła karta papieru. W dotyku była ciepła. Kiedy ją rozłożyłem, zaczęły pojawiać się na niej znaczki. Czułem się jak odkrywca, który właśnie natrafił na coś niezwykłego.